|
|
Grupa Rosynant w Oriencie
- relacja z podróży Izy i Dawida.
Podsumowanie
Wydaje się, że trudno podsumować tę ( i każdą inną) podróż. W zasadzie można próbować oddać jedynie część emocji. Te, które odczuwam ja sam, postaram się oddać w kilku podpunktach:
-
Jadąc do Indii zapomnijcie, przynajmniej na początku o micie "Dalekich Indii", w których wszystko jest tanie, fakirzy leżą na gwoździach i grają kobrom na fletach, ludzie są uduchowieni i otwarci, a w powietrzu czuć zapach curry. Przygotujcie się raczej na to, że owszem - ktoś pokaże Wam jakąś na wpół zdechłą kobrę wielkości zaskrońca, którą dupnie pałką, żeby się wyprostowała i zafałszuje trzy nuty - ale zrobi to tylko po to, żeby dostać za to kasę. W Indiach tanio było może 10, a nawet 5 lat temu, ale dziś coraz więcej cen zaczyna być zbliżonych do cen polskich. Oczywiście usługi dalej sś w miarę tanie, ale na pewno nie 10 krotnie tańsze niż w Polsce. Ludzie z którymi się spotykasz na pierwszy ogień to przeważnie banda naganiaczy, która chce Cię oszukać, wcisnąć jakiś chłam po zawyżonej cenie, zaprowadzić do hotelu, który płaci najwyższe prowizje lub coś wyżebrać. Biały w Azji jest postrzegany jako maszynka do wyłudzania pieniędzy i łatwy łup do wykorzystania. U dzieci nie raz przyjmuje to formę "Daj dolca, jak nie dasz to dostaniesz z kamienia". Po kilku dniach żeby mieć chwile świętego spokoju zaczynasz Hindusów traktować jak obywateli drugiej kategorii, a gadasz tylko z tymi w garniturach, gdyż oni najprawdopodobniej nie będą chcieli kasy za wskazanie sklepu, umieją po angielsku więcej niż "Yes sir, riksza come on" i nie zaprowadzą Cię do hotelu za 20 dolarów, w którym śmierdzi i nie ma wody ani prądu. Indie zaś zanim poczujesz w nich Curry, poczęstują Cię zapachem fekaliów, padliny, zgnitych owoców, zgniłego mięsa i wiecznie nie umytych Pariasów. Poza tym oczywiście jest to kraj przepiękny, przeciekawy i na pewno wart wszystkich wyrzeczeń by go odwiedzić. Chodzi jednak o to, by nie szukać tam bajek, choć po pewnym czasie wydaje się on być baśniš. Nie mniej jednak z początku przypomina raczej krainę Monty Pythona.
-
Indie i Nepal to przedziwne kraje, w których na 2 metrowej drodze mieszczą się 4 półtora metrowe riksze, a kiedy wszyscy zaczną trąbić - zmieści się jeszcze taksówka i dwa motocykle, na których siedzi od 4 - 7 osób.
-
Nie bójcie się haseł typu "z powodów politycznych Nepal, Indie itp. są obecnie niebezpieczne". Nam co dwa dni wybuchała droga, w przeddzień wylotu do Delhi wybuchł wojskowy helikopter, codziennie ginęło wojsko i Maoiści - i ... gdyby nie gazety nie mielibyśmy o tym pojęcia ;-)
-
Indie to konkret. To kraj ogromny, przedziwny i bardzo zróżnicowany. Na pewno tam wrócimy. Mamy nadzieje, że choć część z Was pojedzie tam z nami
-
Himalaje są naprawdę wysokie a Nepal to naprawdę coś na kształt "Raju u stóp Himalajów"
-
Dla nas ta podróż była bardzo ważnym wydarzeniem. Wiemy, że nie żadnym wyczynem, gdyż trasę tą pokonują dziesištki trampów, ale na skale naszej codzienności - jesteśmy z siebie dumni. W końcu nie każdy odważy się pojechać sam do nowych miejsc na drugim końcu świata, mając w kieszeni podręcznik i niezbyt wiele kasy. Tym bardziej, że jakby na to nie patrzeć w pewien sposób łamaliśmy stereotyp, że osoby chore na cukrzycę powinny siedzieć w domu, nie zmieniać diety, cyklu zachowania codziennego dnia itp. Dupa - wszystko można. NAPRAWDĘ WSZYSTKO MOŻNA. Jeśli oczywiście się tego chce.
-
Nie można naprawdę opowiedzieć o Indiach i Nepalu osobom, które tam nie były. Słów jest za mało, góry są tak wielkie, że nie mieszczą się w obiektywie; zapachy i smaki są nie do oddania, biedy i brudu jakie tam panują nie jest sobie w stanie wyobrazić Europejczyk... Do Azji trzeba pojechać.
-
Jeśli ogarnie Was smutek, że nie macie nowego komputera, wasze ciuchy mają ponad dwa lata, nie macie kasy na francuskie wino, samochód czy nową gitarę - pamiętajcie o tym, że żyjecie w najbogatszej części świata i tak naprawdę to nic nie wiecie o biedzie. Otaczacie się w 99 procentach zbytkami, a to co macie w tej chwili w kieszeni czy na koncie komuś w Indiach mogłoby wystarczyć na przeżycie co najmniej roku
To tyle. Dawid. Kto za dwa lata chce pojechać z nami ??????????
Dawid i Iza
...powrót do strony głównej < ODCINEK 8
|
|
|