SIODŁO - obóz konno - kajakowy 2003
|
|
|
Impreza o nieco innym charakterze. Nie zabrakło oczywiście tańców irlandzkich, które są number one wszystkich obozów, za to na "Przystanek Alaska" ściągnęliśmy konie, na których grzbietach bawiła się doskonale młodzież w wieku gimnazjalnym. Nocne wyprawy do lasu, przeprawa przez jezioro w drodze powrotnej z kościoła, spływ Wdą (jak co roku kierownik w postaci mojej osoby w przeciwieństwie do wszystkich karnych uczestników wywrócił swój kajak i utopił komórkę ;-) - to rzeczy które zapamiętamy na zawsze. O obozie przypominać będzie jeszcze chrzest na jeźdźca, pamiątkowa deseczka informująca o tym fakcie, jak i pamiątkowe zdjęcia z zamku w Bytowie i na pięknej Wieży Lemana w Piasznie. Nie było co prawda imprez do białego rana, ale za to wieczorne wyjazdy konne w teren rozciągały się do rajdów w świetle księżyca, było nałogowe oglądanie "Przystanków Alaska", wielogodzinne przesiadywanie w jeziorze, zbieranie ton grzybów i resztek jagód. Ogniska, kominki, pogawędki, rockoteki. Dziewczyny zakochały się w instruktorze tańców irlandzkich - Inku. Tańczyły jak szalone...