|
|
Groźnie brzmi ???
Spokojnie. Walne Zebranie Członków to po prostu zebranie, do którego organizacji jesteśmy zobowiązani naszym własnym statutem i Prawem o Stowarzyszeniach. Zebranie to organizujemy jednak nie tylko po to wypełnić papierowe obowiązki.
Poza tym zebranie wszystkich członków, którym naprawdę zależy na losach naszego stowarzyszenia to także bardzo ważny krok organizacyjny dający jasność nam wszystkim. Kto się zgromadzi ???
Wszyscy Członkowie Stowarzyszenia Artystów i Podróżników GRUPA ROSYNANT.
Co będziemy robić ??? Nie susząc Wam zbytnio głowy - kompetencje Walnego Zebrania Członków zawarte są w Statucie. Proponujemy wszystkim szczegółowe zapoznanie się z nim przed zebraniem. Jest dostępny na naszej stronie internetowej, w każdej chwili można go dostać mailem lub na dyskietce w wersji elektronicznej, ew. można się mu przyglądać (i kserować dowolne jego części) w naszej siedzibie u Michała Fity. Z tego co możemy (Statut) dla nas najważniejsze będzie: • Wspólne uchwalanie głównych kierunków działalności merytorycznej i finansowej Stowarzyszenia na czas najbliższy i nieco dalszy • Ustalenie wysokości składek członkowskich oraz zasad i terminów ich opłacania. My ze swej strony proponujemy pobierać je w trybie rocznym (łatwiejsza organizacja) w wysokości 25 zł dla osób dorosłych i 15 zł dla osób uczących się i bezrobotnych. Pamiętajcie, że póki co składki są naszym JEDYNYM źródłem utrzymania. Ze składek pokrywamy m.in nie małe koszty prowadzenia rachunku bankowego, koszty obsługi księgowej, koszt opłaty za domenę internetową naszej strony i koszty korespondencji papierowej (znaczki + koperty) z Wami i instytucjami, z którymi kontakty utrzymywać trzeba i wypada. Bardzo prosimy o poważne potraktowanie kwestii składek w roku 2003 (z powodu zaległości w ich płaceniu w roku 2002 wiele opłat musieliśmy pokrywać z prywatnych kieszeni członków Zarządu w związku z czym Stowarzyszenie musiało się nieco tj. na 300 zł zadłużyć). Proponujemy też ustalenie daty 30 kwietnia jako ostatecznego terminu zapłaty składek dla członków "starych" (oczywiście w indywidualnych przypadkach zawsze i w każdej sprawie jesteśmy otwarci na dialog) oraz wprowadzenie konieczności regulowania ich w chwili złożenie deklaracji członkowskiej przez osoby do Stowarzyszenia wstępujące. Jeśli możecie - weźcie ze sobą pieniążki na tegoroczną składkę !!! Ale jeśli nie możecie - w żadnym przypadku nie może to być powód dla którego macie nie przychodzić !!! • Wybór i odwołanie członków Zarządu oraz Komisji Rewizyjnej. Tutaj nie szykuje się żadna rewolta (no chyba, że nas wylejecie z naszych stanowisk ;-). Nie mniej jednak poprosimy Was o akceptację pewnych zmian formalnych, które zaszły na pewien czas w ramach pracy i obowiązków członków Zarządu.
W programie spotkanie znajdzie się też:
Poza Statutem... Chcemy tym razem TAK NA POWAŻNIE pogadać z Wami o możliwościach waszej pomocy w pracach GR. Od pewnego czasu bardzo zależy nam na zbudowaniu sprawnego "aparatu wykonawczego" naszych działań. My przedstawimy to czego nam potrzeba, Wy zastanówcie się co możecie i chcecie dać od siebie. Od roku 2003 chcemy intensywnie i znacząco nagradzać tych, którzy działają aktywnie na rzecz GR - na rzecz promocji Stowarzyszenia, współpracy z mediami, pomocy w pracach codziennych, prowadzeniu kroniki, rozlepianiu plakatów, spędzaniu wieczorów na budowaniu i aktualizowaniu strony internetowej, sprzątaniu po imprezach, pilnowaniu biletów, parzeniu kilkunastu czajników herbaty na nasze imprezy i pieczeniu ciast. Jednak musimy wszyscy pamiętać o tym, że w Stowarzyszeniu nie jesteśmy dla konkretnego zysku, czy tym bardziej dla pieniędzy. Wstępując do niego wszyscy decydowaliśmy się na pracę społeczną i budowanie czegoś fajnego, w pewnym sensie dla idei. Wszyscy pracujemy tu za darmo dla chwały własnej ! Piszemy o tym dlatego, że chcemy byście pamiętali, że czasy dotacji kultury, turystyki i stowarzyszeń minęły już bardzo dawno, więc robiąc to co robimy - robimy to bo chcemy, a nie bo widzimy w tym jakiś doraźny interes. Płacić sobie po prostu nie mamy czym. Poza tym - nie o to chodzi, by za wszystko sobie płacić. Chcemy wynagradzać naszych wolontariuszy w sposób nie - i niebezpośrednio materialny. Mamy jednak świadomość, że GR bez Wolontariuszy (w tym nas;-) to martwa GR... Plany, plany, plany... W tym roku nasze plany snujemy dużo wcześniej. Będziemy z Wami rozmawiać o nadchodzących i mprezach wyjazdowych i kulturalnych, na które prawdopodobnie dostaniemy jakieś granty. Poprosimy o doradztwo w sprawie Adapcika, Zlotu fanów Monthy Pytona, Obozów letnich, wycieczek. Będziemy ustalali plan wystaw w naszych galeriach, dobierali gości do slajdowisk, które będziemy chcieli uskutecznić... W końcu ... napijemy się dobrej herbaty... Do Zobaczenia !!! PS: kochani - długo zastanawiałem się czy podejmować ten wątek teraz. Zdecydowałem się jednak zagrać w otwarte karty. Powiedzmy sobie szczerze - część z Was, którzy czytają te słowa była na kilkunastu imprezach, wyjazdach, spotkaniach, odwiedziła nas, dobrze się bawiła, być może nawet pomagała, zamierza się bawić dalej bardziej lub mniej intensywnie. Jest też w grupie dostających ten list (wysyłamy go zgodnie ze statutem do wszystkich członków, którzy kiedykolwiek wypisali deklarację) kilka osób, które przyszły przyprowadzone przez znajomych na spotkanie założycielskie i ... nigdy więcej się nie pojawiły i co więcej - nie interesują się naszą działalnością, znalazły dla siebie inne miejsca na Ziemi, znalazły inne zainteresowania, inne towarzystwo, nie znają nas i nie mają zbytniego zamiaru tego zmieniać, w czym nie ma zresztą nic złego. Nie myślę tu broń boże o studentach, których nie ma w Raciborzu, czy osobach, które mogą w tym miejscu poczuć się "wypraszane" z racji tego, że są z poza Raciborza czy z jakichś powodów po prostu "nie było im po drodze". Nic z tego ! W tym miejscu piszę do osób, które w jakiś sposób męczy (albo zwisa) członkostwo w GR, które nie chcą czy nie zamierzają z takich czy innych względów mieć z nami wspólnego nic więcej niż ew. uczestnictwo w jakiejś i mprezie w RCK w charakterze klienta. To jest OK. !!! nie ma problemu ! problem jedyny w tym, że sztuczne utrzymywanie członkostwa w takich sytuacjach męczy obie strony, a dla nas dodatkowo utrudnia rozliczenia i prowadzenie rzetelnych statystyk. Moi drodzy - umówmy się tak, że jeśli nie przyjdziecie na spotkanie, nie uprzedzicie nas o swej nieobecności i nie odezwiecie się do nas (osobiście w siedzibie, mailem, telefonem czy smsem) do końca marca br. pozwolimy sobie na skreślenie Was z listy członków GR. W żadnym razie nie oznacza to, że zamykamy komukolwiek drogę do nas i naszych imprez czy obozów, że odcinamy czy karamy kogoś za cokolwiek. NIE ! NIE ! NIE ! Po prostu budujemy czyste i przejrzyste zasady. Zbliża się termin, w którym powtórnie będziemy przyjmować nowych członków, nie chcemy więc sztucznie rozdmuchiwać naszych szeregów. Członkiem Stowarzyszenia można być przecież tylko gdy się jest żywym. I o to chodzi - nikogo do niczego nie zmuszać, żeby się potem na siebie nie poobrażać. Do zobaczenia ! Dawid Wacławczyk, Michał Fita, Marek Tomański, Marcin Kazubski |