|
II Raciborski Festiwal Podróżniczy „WIATRAKI 2005” za nami. Jak wyszła tegoroczna edycja? Naszym krótkim zdaniem – rewelacyjnie (czytaj – pełny sukces!). W dniach 28-30 października 2005 do Raciborza zjechali doskonali goście – zasłużeni zdobywcy, ciekawi świata podróżnicy, wytrawni fotograficy, w końcu – barwni i interesujący gawędziarze. Najczęściej łączący w sobie wszystkie te określenia w jednej osobie. Nasi goście, ich zdjęcia i filmy – lśnili pełnym blaskiem. Ale co najważniejsze: grono „wiatrakowej” publiczności znacznie się rozrosło - nie tylko liczebnie (ponad 3-krotnie więcej osób niż w roku ubiegłym) ale i geograficznie (były z nami Rybnik, Opole, Kraków, Gliwice, Lubin, Warszawa, Szczecin i wiele innych...). Atmosfera i klimat: wspaniałe - zarówno podczas występów na sali, jak i w kuluarach i podczas zajęć w czasie tzw. „części nieoficjalnych” ;)
W ciągu trzech dni zobaczyliśmy bardzo spory kawałek świata: Piotrowie (Pustelnik i Morawski), Jacek Teler i Jeremy Wilson (USA) pokazywali nam i opowiadali o swoich przygodach w górach najwyższych. Himalaje, Karakorum, niezwykle trudny Pik Pobiedy, Denali (Mc Kinley)... Góry niby podobne, ale za każdym razem usłyszeliśmy co innego. Za każdym było inaczej. Z inną werwą, w innym stylu, z nieco innym podejściem do filozofii chodzenia po górach. Zawsze fascynująco i poruszająco. Dopieszczony jak zawsze i niezwykle barwny slide-show Davida Kaszlikowskiego był prawdziwą ucztą dla miłośników wspinaczki wielkościanowej i wyrazistej, dobrej sztuki fotograficznej. Magię i piękno azjatyckiego królestwa – Birmy, przedstawił nam dzięki wielu doskonałym slajdom Zbyszek Borys, a w zwariowaną podróż przez bardzo rzadko odwiedzane kraje Czarnego Lądu (Namibia, Kongo i Czad) zabrał nas Arun Milcarz – „lądowy esktremalista” nie stroniący od ryzyka, głodu i pożerania robaków - dla odmiany ilustrujący swą opowieść klatkami z nakręconego przez siebie filmu. W nieco bliższą, ale za to perfekcyjnie przygotowaną podróż na północ pięknej i przypominającej momentami wielki skansen Italii – zabrał nas Raciborzanin – Marek Rapnicki – mistrz słowa, co niewątpliwie widać było podczas pokazu.
Punktem kulminacyjnym tegorocznych „Wiatraków”, a zarazem finałem projektu „nie siedź na ławce” był koncert Starego Dobrego Małżeństwa. Trudno opisać go słowami. Dla nas była to największa zrealizowana do tej pory impreza kulturalna. Co zapamiętaliśmy? Pół godziny spóźnienia (przepraszamy raz jeszcze), wielki, żądny sztuki tłum na korytarzu i schodach na balkon, wypełniona do ostatniego miejsca (nie tylko fotelowego, ale też schodowo-podłogowego) sala „Strzechy”, w sumie dwie i pół godziny poetycko - melancholijnej muzyki, tym razem bazującej w znacznej mierze na tekstach Stachury (w tym ponad pół godziny bisów), częste śpiewanie muzyków wspólnie z salą, 4-krotne owacje na stojąco (nie jesteśmy ich miłośnikami, ale wzruszenie na sali zrobiło swoje)... tu już i tak bardzo sporo jak na nasze możliwości stabilności emocjonalnej. Mówiąc krótko – bomba. Wraz z tym koncertem otworzyły się dla nas (mamy nadzieję ;) całkiem nowe horyzonty...
Poza salą widowiskową można było spróbować sił na ściance wspinaczkowej. W ramach wiatraków odbyły się otwarte zawody wspinaczkowe o puchar Starosty Raciborskiego. W tym reku sięgnął po niego Marcin Wygnał.
W tym roku odbyła się też część festiwalu przeznaczona dla szkół. W piątek przed południem swoje slajdy pokazali: Dawid Wacławczyk, który opowiadał o „Zielonych Himalajach” i Zbyszek Borys, który zabrał prawie pełną salę uczniów w podróż ciężarówką przez Afrykę Południową.
Plany na przyszłość ?
Oczywiście jako osobom z rozrostem ambicji - ciągle nam mało i na pewno będziemy starali się imprezę rozwijać w sposób stały i dynamiczny. Wiemy już jednak, że festiwal jest potrzebny, ma znaczne szanse rozwoju i jest czymś interesującym – zarówno w skali lokalnej, jak i ogólnopolskiej. Ciągle przyzwoicie zapełniona, czasami zapełniona gęsto, a w chwili koncertu SDM wręcz przepełniona sala „Strzechy” zdecydowanie nas w tym utwierdziła.
W zeszłym roku mówiliśmy to z pełnią obaw i w lekkim stresie. Teraz mówimy to uśmiechnięci i pewnym głosem: do zobaczenia za rok - w ostatni weekend października 2006, na III Raciborskim Festiwalu Podróżniczym WIATRAKI...
Mecenasom tego miasta...
Kochani – zawsze i głośno mówimy o tym, że imprezy takie jak „WIATRAKI” nie mogły by się odbyć, gdyby nie pomoc wielu ludzi i instytucji, którzy gotowi są „tworzyć rzeczy wielkie, kiedy są jeszcze małymi...”.
Chcemy w tym miejscu podziękować za udaną współpracę:
- Prezydentowi Miasta Racibórz i Staroście Raciborskiemu, którzy sprawowali patronat honorowy nad festiwalem
- Urzędowi Miasta Racibórz i Starostwu Raciborskiemu, które wspierają nasze projekty, wierzą w nasze możliwości i zawsze starają się pomóc
- Raciborskiemu Centrum Kultury oraz wszystkim jego pracownikom, zwłaszcza zaś tym którzy bezpośrednio zaangażowani są w realizację festiwalu
- Szkole Językowej BRITISH SCHOOL– Racibórz, reprezentowanej przez Panią Violettę Larysz – Wołek, która pomaga nam od samego początku „Wiatraków”
- Hotelowi Polonia ***, dzięki któremu nasi goście mogą być podejmowani w iście luksusowych warunkach
- Serwisowi Ostrzenia JANDIK, reprezentowanemu przez pana Janusza Szlapańskiego
- Mieszko S.A. – za energetyczne wsparcie uczestników festiwalu (słodycze)
- Browarowi Raciborskiemu – za dobre piwo dla naszych gości
- Hurtowni Elektrycznej EL-BIS pani Barbary Setkowicz
- Firmie „BOMAR” należącej dopaństwa Niewrzoł
- Przedsiębiorstwu Komunalnemu sp. z o. o.
- Drukarni POL-DRUK pana Darka Polowego
- Firmie ORINOKO – ART & TRAVEL – za udostępnienie biura i wielotygodniową pomoc logistyczną w organizacji festiwalu
Za sprawną i udaną współpracę dziękujemy także patronom medialnym festiwalu:
- portalowi ONET.PL
- Polskiemu Radiu BIS
- Radiu 90 fm
- Dziennikowi Zachodniemu
- Raciborskiemu Portalowi Internetowemu – RACIBORZ.COM.PL
- Wydawnictwu Bezdroża
- Raciborskiej Telewizji Kablowej
- Magazynowi Młodych i Dynamicznych
- Magazynowi Akademickiemu EUROSTUDENT
Oraz naszym stałym partnerom, nagłaśniającym wszystkie nasze imprezy w Raciborzu: „NOWINOM RACIBORSKIM” i Radiu Vanessa
|